REKLAMA

Marcin Tybura trenuje w Albuquerque, ale wolny czas wolałby spędzać w Uniejowie

09:10, 22.09.2017 | M.K
REKLAMA
Skomentuj
fot. https://www.facebook.com/Ma2-media-LLC-1703141499940478/?pnref=lhc

Mija miesiąc odkąd Marcin Tybura, najlepszy polski zawodnik wagi ciężkiej MMA, wyjechał do USA, by trenować w czołowym klubie świata Jackson Wink. Marcin przygotowuje się do listopadowej walki z Markiem Huntem, jednym z najgroźniejszych zawodników MMA.

Najbliższa walka Marcina (16-2, 7 KO) odbędzie się 19 listopada podczas gali UFC w Sydney, na której w walce wieczoru zmierzy się z Markiem Huntem (13-11, 10 KO).

autor fot.: https://www.facebook.com/Ma2-media-LLC-1703141499940478/?pnref=lhc

Mija miesiąc od czasu kiedy wyjechałeś z Polski, by trenować tutaj, w najlepszym, zawodowym klubie MMA na świecie. Jak czujesz się w Albuquerque (miasto w stanie Nowy Meksyk-red.)? To chyba spora zmiana.
Marcin Tybura: Same Stany nie są dla mnie żadną nowością, a Albuquerque niczym specjalnym się nie wyróżnia. Na plus zaliczam przede wszystkim otaczające miasto góry, co przekłada się nie tylko na krajobraz, ale przede wszystkim na treningi kondycyjne. Pogoda również dopisuje. Sporadycznie pada deszcz, a głównie są upały. Na razie mieszkam w hotelu z resztą polskich zawodników, którzy do mnie dołączyli. Cieszę się, że jest z kim porozmawiać w ojczystym języku. Treningi są fajne, ale wolny czas zdecydowanie wolałbym spędzać w Uniejowie.
 

​autor fot.: https://www.facebook.com/Ma2-media-LLC-1703141499940478/?pnref=lhc


​autor fot.: https://www.facebook.com/Ma2-media-LLC-1703141499940478/?pnref=lhc

Wcześniej trenowałeś w klubie w Warszawie. Pewnie treningi tutaj to zupełnie inna rzeczywistość.

Od początku byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Spodziewałem się treningów na najwyższym poziomie, ale do tego zostałem świetnie przyjęty i od startu poczułem się członkiem teamu. Trenerzy poświęcają mi dużo czasu i uwagi i od początku wdrażają konkretny plan taktyczny na najbliższą walkę. Codziennie w klubie jest cała masa zawodników, którzy regularnie startują, a kadra trenerska jest bardzo rozbudowana i co najważniejsze są to ludzie, którzy mają pojęcie i o poszczególnych płaszczyznach walki, jak i o samym MMA. Na grupie głównie są sparingi i one różnią się od tego, co znam z Polski. Intensywność jest stopniowana i pozwala to wdrażać nowe techniki podczas walki. Mam też sporo zajęć indywidualnych z poszczególnymi trenerami i osobną grupę, która pracuje nad aspektami kondycyjnymi i siłowymi.
 
Walka z Markiem Huntem coraz bliżej. Jak się czujesz przed tym starciem, zwłaszcza, że będzie to walka wieczoru na gali UFC w Sydney?
Staram się podchodzić do niej jak do każdej kolejnej walki. Oczywiście, czuję się doceniony walką z tak uznanym zawodnikiem jak Mark Hunt i to w walce wieczoru, ale nie chcę podchodzić do tego w szczególny sposób. Walka to walka, rywal to rywal i mam swoją robotę do wykonania. Jedyna różnica to pięciorundowy dystans, ale nad tym również pracujemy od początku przygotowań. Widziałem, że to Hunt jest faworytem bukmacherów, co mi bardzo odpowiada. Wolę startować z pozycji, w której to ja mam więcej do wygrania.

​autor fot.: https://www.facebook.com/Ma2-media-LLC-1703141499940478/?pnref=lhc

​autor fot.: https://www.facebook.com/Ma2-media-LLC-1703141499940478/?pnref=lhc

 


 

 

(M.K)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© uniejow.net.pl | Prawa zastrzeżone | 2017