Zamknij

Szymon Machnowski przerwał zimowy rejs. Zatrzymał go lód na rzece, ale internetowa zbiórka trwa

. 08:58, 08.01.2026 Aktualizacja: 09:20, 08.01.2026

Kilka dni temu pisaliśmy o Szymonie Machnowskim, emerytowanym żołnierzu, który postanowił przepłynąć w pojedynkę zimą blisko 500 km kajakiem, rzeką Wartą, by nagłośnić internetową zbiórkę na budowę  placu rekreacyjno-zabawowego przy Rodzinnym Domu Dziecka „Dom Pełen Barw”. W piątek kajakarz przepływał także przez Uniejów. Niestety kry i śryż na wodzie uniemożliwiły dalszy rejs i 7 stycznia mężczyzna przerwał swoją wyprawę w połowie dystansu do Kostrzyna nad Odrą.

Celem samotnej wyprawy, która rozpoczęła się w Księżych Młynach jest nagłośnienie internetowej zbiórki na budowę sportowego placu rekreacyjno-zabawowego przy Rodzinnym Domu Dziecka „Dom Pełen Barw”, który Szymon Machnowski prowadzi wspólnie z żoną od 2025 roku. Obecnie w domu mieszka siedmioro dzieci w wieku od 2 do 10 lat, a w przyszłości planowane jest przyjęcie kolejnych wychowanków.

Kajakarz podczas swojej wyprawy pojawił się także w Uniejowie (w piątek 2 stycznia).  W niedzielę dopłynął do Konina, już wtedy zimny wiatr i mróz nie pomagały w pokonaniu kolejnych kilometrów na rzece.

[ZT]17854[/ZT]

[WIDEO]224[/WIDEO]

 

,,Musiałem zakończyć zimowy spływ kajakiem Wartą w Poznaniu, mniej więcej w połowie zaplanowanej trasy. Nie dlatego, że zabrakło mi sił czy determinacji - te wciąż były i wiem, że dotarłbym do Kostrzyna nad Odrą w zakładanym czasie. Zatrzymała mnie natura. Przy temperaturach spadających poniżej -15°C rzeka zaczęła zamarzać. Wielkie kry i śryż pokryły prawie 60% powierzchni wody, co stworzyło realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Płynąc samotnie, pontonowym kajakiem, z dala od zabudowań i szybkiej pomocy, dalsza droga oznaczałaby lekceważenie tego ryzyka" - mówi Szymon Machnowski.

 

Kajakarz zakończył wyprawę w Poznaniu 7 stycznia, jednak zbiórkę wciąż można wesprzeć wchodząc na stronę:

 

 

Do tej pory na internetowej zrzutce udało się zebrać ponad trzynaście tysięcy złotych. W akcję Machnowskiego włączył się także jego obecny pracodawca, który zadeklarował wpłatę kilku tysięcy złotych, gdy mężczyźnie uda się dopłynąć do celu.

,,Jestem ogromnie wdzięczny, że mimo tego, że nie udało się dopłynąć, mój szef z Roxtec Poland zdecydował się przekazać 5 000 zł na naszą zbiórkę - dziękuję za wsparcie. Dzięki temu jesteśmy już blisko połowy celu zbiórki na sportowo-rekreacyjny plac zabaw dla dzieci z naszego Rodzinnego Domu Dziecka. Spływ fizycznie się zakończył, ale droga dalej trwa". - dodaje Machnowski.

[FOTORELACJANOWA]2474[/FOTORELACJANOWA]

 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%